Geoblog.pl    AgaPiotr    Podróże    w 410 dni dookoła świata    Czy zasłużyliśmy na wakacje na wakacjach - ostatnia szansa
Zwiń mapę
2007
29
paź

Czy zasłużyliśmy na wakacje na wakacjach - ostatnia szansa

 
Egipt
Egipt, Dahab
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 6722 km
 
O 10 rano dojechaliśmy do portu promowego. Bez problemu kupiliśmy bilety. Z resztą był problem. Nie wiadomo zbytnio o której wypłynie prom. Fera zacumowana była ok 1 km od terminala ale dostępu do niej zagradzała zamknięta brama. Nie pozostawało nic więcej jak czekać i zerkać co chwilę co się dzieje. O 12.30 Pan z kasy łaskawie poinformował że można zejsć na parking i załadować się do autobusu, który dowoził na prom. Po 15 minutach byliśmy na pokładzie całkiem konfortowej fast-ferry. Wg informacji podróż powinna trwać godzinę - trwała 2 godziny, ale nic to. Później było po arabsku, czyli czeski film. Prom przybił do portu ale nie mogliśmy wysiadać w sumie nie wiadomo dlaczego. W końcu wysiedliśmy po pół godzinie i spędzono nas do podstawionych autobusów, którymi przejechaliśmy może 200 metrów. Osobno podróżowały do "salali przyjazdów" nasze bagaże w wielkich przyczepach cięgniętych przez trakory ( jak zwykle bagaży podróżujących arabów zawierały wszelakiej maści produkty, w ogromnych pakach). Wyobrażałem sobie że na "sali przyjazdów" będzie taśmociąg podobny do tego na lotniskach, rzeczywistość okazała sie inna. Salą przyjazdów był dziedziniec portu a bagaże wyciągaliśmy w przyczepy sami w tumulcie rozgoroączkowanych miejscowych współpasażerów;-). Nie mieliśmy wizy tak więc odbył się poznany wcześniej rytułał wędrówki od okienka do okienka pomiędzy budynkami oddalonymi od siebie o 200 m - już się przyzwyczaiłem. Jeszcze w porcie w Aqabie zgadaliśmy się z parą Australijczyków podróżujących po od Syriido Rwandy. Oni również zdecydowali sie wybrać Dahab na kilkudniowy postój. Na statu dołączył jeszcze jeden chłopak z Szwajcarii tak więc zdecydowaliśmy się połączyć siły i wynajęliśmy service car do Dahab ( ok 100 km z Nuweiby). Z przewodnika i Internetu mieliśmy kilka typów - na miejscu wybraliśmy Octopus Garden. Był ok i za śmieszną cenę 12 EUR za dwuosobowy pokój. Jedyny minus to oddalenie od morza -ok 100 m. Wieczorem poszliśmy na kolację do jednej z dziesiątek knajpek przy promenadzie i po drodze znaleźliśmy inny hotel w 100% odpowiadający naszym oczekiwaniom przy samym morzu. Rano przeprowadzamy się
Wszystko wskazuje na to że w końcu porządnie odpoczniemy w super miejscu....
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (2)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
zwiedził 24.5% świata (49 państw)
Zasoby: 282 wpisy282 205 komentarzy205 1867 zdjęć1867 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróżewięcej
02.09.2009 - 20.10.2010
 
 
 
12.07.1994 - 02.08.1994